LISTY BISKUPA ELBLĄSKIEGO


LIST BISKUPA ELBLĄSKIEGO NA XXI. NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ [21 VIII 2022]

Drodzy Siostry i Bracia uczestniczący w niedzielnej Mszy świętej!

Prorok Izajasz naucza, że Pan Bóg jest Stwórcą i Ojcem wszystkich ludów i narodów. Jego myśl i wola odnosi się nie tylko do Narodu Wybranego, ale do całej wspólnoty ludzkiej. Nie oznacza to jednak, że posiadają znaczenia poszczególne narody, ich język, tradycje, kultura, dzieje oraz aspiracje. Współcześnie pojawia się tendencja do niwelowania tego, co narodowe, i do budowania społeczeństwa, w którym zaciera się tożsamości narodów. Nie jest to jednak dążenie właściwe. W imię zmagania się z nacjonalizmami, co jest słuszne, dochodzi do niszczenia naturalnych i historycznych odrębności narodowych, w celu budowania społeczeństwa bez przeszłości, tradycji i korzeni.

Chrześcijanie są ludem łączącym wiele narodów, otwartym na szlachetne i wartościowe odrębności i tradycje. Św. Łukasz Ewangelista powtarza słowa Jezusa: „Przyjdą [ludzie i narody] ze Wschodu i Zachodu, z Północy i Południa, i siądą za stołem w królestwie Bożym” [Łk 13].

Autor listu do Hebrajczyków kreśli zręby chrześcijańskiej pedagogii, która winna posiadać obok miłości, wyrozumiałości i dobroci, także element dyscypliny i karności. Być może słowo karność brzmi dziś obco. Spróbujmy więc to samo powiedzieć inaczej. W procesie wychowania potrzebne jest stawianie wymagań. Należy czynić to jednak w sposób roztropny, licząc się z możliwościami dzieci i młodzieży, a właściwie każdej osoby. Rezygnacja ze stawiania wymagań jest rezygnacją z wychowania. W sporcie, trener stopniowo podnosi poprzeczkę, objaśniając zawodnikowi sens tego wymagania. Motywuje do podjęcia kolejnej próby, do pracy, do większego wysiłku, którego efektem jest większa sprawność.

**

Trwa jeszcze gorące lato i czas wakacji. Nadejdzie jednak jesień i czas nauki. Ruszą szkoły wyższe, akademie i uniwersytety. Maturzyści podejmują jeszcze decyzje o wyborze kierunku studiów, trwa bowiem rekrutacja na uczelnie. Wiele środowisk, zgłasza zapotrzebowanie na absolwentów studiów wyższych. W różnych zawodach brakuje dziś rąk do pracy. Występuje kryzys zastępowalności. Podobnie jest w środowisku kościelnym w Polsce i w naszej diecezji.

Seminaria duchowne czekają na kandydatów, którzy w przyszłości będą wikariuszami i proboszczami, ale też będą mogli wyruszyć na misje. Wydziały teologii oczekują na studentki i studentów, którzy podejmą za kilka lat pracę nauczycieli religii w szkołach publicznych, prywatnych i wyznaniowych. Żeńskie wspólnoty zakonne oczekują na personalne wsparcie, aby mogły w nowy sposób i z nową energią realizować swoje charyzmaty w społeczeństwie.

Mam więc czas rekrutacji, werbunku i promocji, do szkół wyższych i na nowe kierunki. Jest to też czas, gdy Pan Bóg wzywa do służby ludowi Bożemu, do towarzyszenia mu w jego drodze. Słyszeliśmy dziś słowa proroka Izajasza: „Z nich wezmę sobie niektórych jako kapłanów i lewitów” [Iz 66, 21]. Jestem przekonany, że te słowa są adresowane także wprost do niektórych osób, obecnych dziś w kościele na świętej liturgii.

+Jacek Jezierski, biskup elbląski




List biskupa elbląskiego na Uroczystość Bożego Ciała [16 czerwca 2022]

Drodzy Siostry i Bracia związani wiarą w Jezusa Chrystusa!Święto Bożego Ciała rozszerzyło się i przyjęło w chrześcijaństwie zachodnim w XIII wieku (Bulla Transiturus 1264, papież Urban IV). Do cech charakterystycznych tego święta należy procesja ulicami miast i wsi. Kapłan niesie wówczas w ozdobnym naczyniu, zwanym monstrancją, Ciało Chrystusa. Poprzedzają go i otaczają katolicy: dzieci, młodzi oraz starsi, śpiewając i modląc się. Zwyczaj procesji w dniu uroczystości Bożego Ciała przetrwał pomimo niesprzyjających zdarzeń historycznych, takich jak: wojny, prześladowania religijne oraz epidemie. Tego dnia gromadzą się osoby, które czują się związane z Kościołem katolickim, podzielają Jego wiarę i pragną publicznie dać wyraz swoim religijnym przekonaniom i uczuciom. Ten zwyczaj mieści się w prawie człowieka do obecności i ekspresji religii także w przestrzeni publicznej. Prawo państwowe krajów rzeczywiście demokratycznych respektuje i szanuje tego typu publiczne zgromadzenia ze względu na ich pokojowy i nieagresywny charakter. Pierwsze tysiąclecie chrześcijaństwa nie znało jeszcze kultu Bożego Ciała w obecnej formie. Rozwój tej formy pobożności nastąpił w wiekach średnich. Nie bez dyskusji i sporów dotyczących rzeczywistej obecności Chrystusa pod postaciami chleba i wina. Dyskusje te powróciły na nowo w wieku XVI, w związku z Reformacją, oraz w latach sześćdziesiątych minionego stulecia, po Soborze Watykańskim II (np. w Holandii).**Św. Paweł apostoł w liście do Koryntian (1 Kor 11,23-26) pozostawił nam najstarsze nowotestamentowe świadectwo dotyczące Eucharystii oraz Ciała i Krwi Pańskiej. Paweł korzystał z wiedzy, którą nabył w kontakcie z innymi chrześcijanami. Przede wszystkim czerpał swoją wiedzę od apostołów Piotra, Jakuba i Jana, z którymi spotkał się w Jerozolimie. Oni to byli uczestnikami Ostatniej Wieczerzy, która miała miejsce w przeddzień ukrzyżowania Jezusa. Wieczerza ta zbiegła się z uroczystością żydowską, ze świątecznym posiłkiem, który organizowano corocznie. Dziękowano w ten sposób Bogu za uwolnienie narodu wybranego z niewoli w Egipcie. Podczas tej uroczystości o charakterze rodzinnym Jezus ustanowił ofiarę nowego i ostatecznego Przymierza ludzkości z Bogiem. Wziął do swoich rąk chleb, przełamywał go i podawał jego kawałki apostołom mówiąc: To jest Ciało moje za was wydane. Później wziął naczynie z winem, podawał je swoim uczniom ze słowami: Kielich ten jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Chleb był dla Żydów codziennym pokarmem. Podobnie wino rozcieńczane z wodą było podstawowym napojem. Pokarm i napój są tworzywem, budulcem życia człowieka. Jednak Jezus mówił o swoim Ciele i Krwi, o swoim życiu i o swojej śmierci.Istnieje związek śmierci Jezusa na krzyżu i Jego zmartwychwstania z tym, co nazywamy Ciałem i Krwią Pańską. Wspólnoty wyznawców Chrystusa gromadzą się przy krzyżu, przy znaku Ukrzyżowanego. Kapłan powtarza wówczas nad chlebem i nad winem słowa Jezusa. Chrześcijanie sprawują ten obrzęd zgodnie z poleceniem Zbawiciela: To czyńcie na moją pamiątkę. Wspólnota chrześcijańska wyrasta z ofiary Chrystusa. On buduje tę wspólnotę. Buduje społeczność Kościoła w małych i dużych miejscowościach, w krajach i na wszystkich kontynentach. Kościół rodzi się także, żyje, oczyszcza i dojrzewa dzięki temu pokarmowi, którym jest Ciało Pańskie. ***Nie wszyscy mają możliwość systematycznego, czy też częstego przyjmowania Ciała Pańskiego. Jest tak z powodu różnych przeszkód, choroby, czy też braku duszpasterzy. Zawsze jednak istnieje możliwość ożywiania i podtrzymywania pragnienia przyjęcia Najświętszego Sakramentu. Pragnienie przyjęcia Chrystusa jest ważne i błogosławione, podobnie jak Komunia święta duchowa. Dlatego nie należy z nich rezygnować i o nich zapominać. W katolickiej czci dla Bożego Ciała i Krwi Najdroższej nie ma magii, ani zabobonu. Chleb i wino konsekrowane podczas Mszy świętej mocą Ducha Świętego stają się Ciałem i Krwią ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa, zwycięskiego i chwalebnego. Są to znaki rzeczywistej, choć dostępnej tylko w wierze, obecności Chrystusa. W czasie naszego życia na ziemi jest to obecność jeszcze niepełna, nietrwała, i narażona z naszej strony na utratę. Niezmienna jest wiara Kościoła katolickiego, dotycząca Ciała i Krwi Pańskiej. Nie utraciły też nic na swojej aktualności słowa dawnych pieśni, które wyrażają tę wiarę: Witaj Jezu, Synu Maryi, Tyś jest Bóg prawdziwy, w Świętej Hostyi, albo: W tej Hostyi jest Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy. Drodzy Diecezjanie, niech dzisiejsza procesja Bożego Ciała, pierwsza po zaniku epidemii, da nam nowy impuls żywej wiary we wspólnocie wierzących.

+Jacek Jezierski, biskup elbląski



List Biskupa Elbląskiego na Niedzielę Dobrego Pasterza [8 maja 2022]

Drodzy uczestnicy Mszy świętej!Czwartą Niedzielę Wielkanocną nazywamy Niedzielą Dobrego Pasterza. Chodzi naturalnie o Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. On sam używa obrazu pasterza, owiec i owczarni, aby w skrócie, w obrazie, pokazać więzi, które łączą z Nim wędrujący lud Boży. Jezus Chrystus gromadzi jedną wielką społeczność, której członkowie wywodzą się ze wszystkich kontynentów i narodów. Lud Boży wędruje przez ziemię, przez świat, przez epoki historyczne ku królestwu Bożemu. Jezus jest pasterzem wielu owiec. Jest pasterzem i przewodnikiem życia wielu ludzi. Tych, którzy mu zaufali i uznali go swoim Zbawicielem. Jezus zna każdego człowieka. Zna wszystkie nasze zmagania o dobro, o szlachetne życie, a także o wypełnienie naszych życiowych zobowiązań. W sobotę 7 maja br. (wczoraj) w Goroka w Papui Nowej Gwinei (w Oceanii) odbyły się święcenia biskupie misjonarza ks. Walentego Gryka, który pochodzi z Kwidzyna. Wysłałem nowemu biskupowi w Papui Nowej Gwinei gratulacje i życzenia drogą mailową. W odpowiedzi przysłał krótki list, w którym prosi o dwóch księży, znających język angielski. Jest dla nich miejsce pracy, są chrześcijanie i katechumeni, którzy oczekują na swoich duszpasterzy. Nie wiem, czy ten apel znajdzie natychmiastowy odzew. Praca na innym kontynencie, w innej kulturze, w innym klimacie, wymaga wielu przygotowań oraz odpowiedniej wiedzy. Tu nie wystarcza proste wezwanie, czy chwilowe emocje. To jest wyprawa, którą można nazwać wyprawą życia, gdzie trzeba dojrzeć, mieć o niej pojęcie i mocną motywację. Niemniej jest to wyzwanie zwłaszcza dla osób młodych, ze zdrową ambicją. Tu potrzebna jest żywa wiara i upór alpinisty, a także wytrwałość podróżnika. **Jezus Chrystus jest Dobrym Pasterzem. W każdym pokoleniu inspiruje On ludzi młodych, aby i oni stawali się: pasterzami, zwiastunami Ewangelii, nauczycielami życia chrześcijańskiego, opiekunami i wychowawcami dzieci oraz młodzieży. Chodzi tu również o chrześcijanki: nowe siostry do zgromadzeń i zakonów, które będą angażować się w dzieło wychowawcze, opiekuńcze i charytatywne Kościoła. Rozpoczął się czas matur i zbliża okres rekrutacji na studia wyższe. Jednym z kierunków studiów jest teologia, która kształci przyszłych nauczycieli religii, redaktorów mediów katolickich oraz kandydatów do służby kapłańskiej. Również absolwenci szkół wyższych mogą podjąć jeszcze studia teologiczne i zdecydować się na kapłańską posługę w kościele. Wykształcenie na kierunkach świeckich jest wielce przydatne w pracy księdza, zakonnicy, a także w pracy z małżeństwami i rodzinami katolickimi. Żyjemy w trudnym czasie. Nasze społeczeństwa dotknęła poważna, szeroko rozprzestrzeniona epidemia. Dzięki przekazom medialnym uczestniczymy, jako obserwatorzy i świadkowie pełni współczucia, w wojnie która toczy się w Ukrainie. Wojna przynosi zniszczenie: domów, dróg, miejsc pracy, szkół i szpitali, a także świątyń. Powoduje przemieszczanie się ludzi. Dziś nasze pokolenie poznało znaczenie słów „uchodźca wojenny”. Wiemy już co się za nimi kryje. Widzimy też, jak wojna w jednym kraju, destabilizuje i zakłóca rytm życia gospodarczego i społecznego całego kontynentu, a nawet świata. Przede wszystkim w wyniku tej wojny giną i cierpią ludzie. Aby pomóc dotkniętym wojną potrzebne są osoby kompetentne w wielu obszarach życia, ale też wolontariusze, terapeuci, wychowawcy dzieci i młodzieży, a także chrześcijańscy pedagodzy i duszpasterze. ***Kolejna niedziela Dobrego Pasterza w naszym życiu jest mało podobna do poprzednich. Jezus kształtował dobrych pasterzy dla stad swoich owiec. Kształtował Apostołów, którzy podjęli zadania nauczycieli, wychowawców oraz kierujących wspólnotami Kościoła. Powołał Dwunastu, powołał siedemdziesięciu uczniów, powołał Marię Magdalenę i inne kobiety, które zaangażowały się ofiarnie w tworzenie społeczności wierzących. To dzieło wymaga kontynuacji, nowych młodych osób, konkretnych, śmiałych, zrównoważonych. Chrystus nieustannie powołuje i zaprasza do pasterskiej służby ludowi Bożemu. Jego głosu nie wolno tłumić, a tym bardziej zagłuszać w swoim sercu.


List biskupa elbląskiego w związku z diecezjalnym etapem prac synodu 2021-23 (niedziela, 30 stycznia 2022)

Drodzy Siostry i Bracia z diecezji elbląskiej, uczestnicy niedzielnej Mszy świętej!Wraz z narodzeniem się Jezusa wypełniły się zapowiedzi proroków Starego Testamentu. Prorocy przepowiadali bowiem przyjście Mesjasza, przygotowywali naród wybrany na Jego nadejście. Przypominali o tym, że Zbawiciel przybędzie. Czytany dziś fragment Ewangelii św. Łukasza (4, 21-30) pokazuje, z jakimi trudnościami we własnym środowisku musiał zmierzyć się Jezus, podejmując swoją misję i głoszenie Dobrej Nowiny o zbawieniu.Kościół, do którego należymy przez sakrament Chrztu i wiarę, jest ludem Bożym gromadzonym przez Jezusa Chrystusa. Ten lud wędruje różnymi drogami przez ziemię ku kresowi czasu i ku królestwu Bożemu. Nie wszyscy chrześcijanie w takim samym stopniu posiadają tę świadomość na co dzień, chociaż nie wykluczają takiego finału dziejów. Drodzy diecezjanie!Ojciec Święty Franciszek otworzył jesienią, w październiku 2021 roku synod, który zakończy się w Rzymie jesienią 2023 roku. Synod jest ciałem doradczym papieża. Ojciec Święty pragnie, aby w przygotowaniem tego spotkania dotyczącego odnowy Kościoła jako instytucji, społeczności oraz wspólnoty, był proces synodalny w każdej diecezji i na wszystkich kontynentach. Stąd papież zaprasza wszystkich do rozmowy (dialogu) na temat Kościoła, z pragnieniem, aby stał się on żywą wspólnotą wielu wspólnot. Aby stał się bardziej braterski i przyjazny osobom, które obecnie znajdują się na jego marginesie lub od niego odeszły. Do wypowiedzenia się na temat Kościoła katolickiego Franciszek zaprasza także chrześcijan z innych Kościołów i wspólnot. Wypowiedzieć się można zdalnie, internetowo, indywidualnie, czy też poprzez list napisany na adres diecezji. Będzie jednak lepiej, jeśli funkcjonujące w parafiach i diecezji wspólnoty, ruchy, rady i stowarzyszenia oraz młodzież wypowiedzą się podczas spotkań we własnym kręgu. Ojciec Święty uważa bowiem za ważne, abyśmy się nawzajem wysłuchali i abyśmy dali się innym wypowiedzieć. Może to się dokonać np. na forum parafialnej rady duszpasterskiej, w kręgu Domowego Kościoła, wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym, zespole katechetów, czy w grupach pielgrzymkowych. Wysłuchanie się nawzajem jest pierwsze, przed dialogiem, rozmową i dyskusją. Już samo w sobie wysłuchanie się – posiada swoją wartość. Najpierw dla wypowiadającego swoje odczucia, a później także i dla tych, którzy starają się taktownie przyjąć opinie i emocje drugiej osoby. Trzeba się wysłuchać, aby się lepiej poznać i rozumieć. Aby uchwycić sposób myślenia drugiej osoby. Jej emocje, zranienia, bunt, czy też radość, którą odnajduje w życiu chrześcijańskim. Papieżowi zależy na takim poruszeniu, spotkaniu i rozeznaniu w naszych wspólnotach. Wysłuchanie pozwala szukać porozumienia, wybaczenia i lepszej współpracy. Słowo „synodalny” oznacza: idący razem, w tym samym kierunku, zmierzający razem w tę samą stronę. Każda społeczność kościelna powinna odkrywać swoją synodalność, tj. coś, co ma ją charakteryzować, aby przezwyciężać wzajemną izolację, indywidualizm, zamykanie się w sobie, a w najlepszym razie w wąskim kręgu hermetycznych grup. Papież Franciszek prosi, abyśmy opowiedzieli innym o tym, co nas wiąże z Kościołem, z konkretną parafią lub wspólnotą. Prosi także o to, by opowiedzieć o tym, co nas boli w Kościele i od niego oddala. Chodzi więc o to, byśmy wyznali, co jest naszą radością i nadzieją oraz co jest bólem i cierpieniem w chrześcijańskiej społeczności. Mam nadzieję, że jeszcze w karnawale i na początku Wielkiego Postu zbiorą się na spotkania parafialne rady duszpasterskie oraz inne grupy w parafiach i w diecezji. Najpierw dla rozeznania i modlitwy, a później dla wzajemnego wysłuchania. Krótką, jedną lub dwustronicową syntezę tych spotkań proszę przesłać na adres sekretariatu synodu w Elblągu (najlepiej w formie elektronicznej, per mail). Po opracowaniu zebranego materiału powstanie dokument liczący do dziesięciu stron, który podamy do publicznej wiadomości. Będzie to nasz wspólny głos dla potrzeb synodu, który będzie miał później etap kontynentalny (europejski), a ostatecznie ogólnokościelny w Rzymie. Proszę osoby odpowiedzialne za ruchy, wspólnoty oraz rady o zwołanie spotkań i podjęcie wspólnej pracy dla wykonania zadania, które powierzyła nam Stolica Apostolska w imieniu Ojca Świętego. Dla zdobycia bieżącej informacji zachęcam do odwiedzania strony internetowej diecezji elbląskiej, stron Gościa Elbląskiego, a także stron parafialnych. W trudnym czasie epidemii i kryzysu inflacyjnego módlmy się za siebie nawzajem i wspierajmy się w miarę naszych możliwości.

+Jacek Jezierski, biskup elbląski


List biskupa elbląskiego na niedzielę Dobrego Pasterza [25 kwietnia 2021]

Drodzy Siostry i Bracia należący do społeczności Kościoła rzymskokatolickiego, a w jego ramach do diecezji elbląskiej! Czwarta niedziela wielkanocna (trzecia po Wielkanocy) jest nazywana niedzielą Dobrego Pasterza. Dziś też rozpoczyna się tydzień modlitwy o nowe powołania do służby w Kościele. Ewangelia św. Jana [rozdział 10] przytacza dłuższą wypowiedź Jezusa, którą rozpoczynają słowa: „Ja jestem Dobrym Pasterzem”. Pan Jezus posłużył się tu obrazem: pasterzy, owiec i owczarni, aby zilustrować swoją myśl i swoje zamiary wobec nas.Aby owce były zadbane i bezpieczne potrzebni są kompetentni i ofiarni pasterze. Stado owiec można bowiem zaniedbać. Wówczas będą one chorować i rozproszą się. W przypadku dbałości o stado, ono będzie w naturalny sposób rozrastać się. Pan Jezus posłużył się obrazem i porównaniem. W gruncie rzeczy mówił o gromadzeniu ludu Bożego Nowego Przymierza. Z woli Boga Ojca jest On Pasterzem i Królem tego ludu. Jezus wykazywał troskę o ludzi, o konkretne osoby, które są istotami religijnymi, często zagubionymi i rozproszonymi, gdyż pozostawionymi samym sobie bez opiekunów duchowych, bez przewodników. Jezus Dobry Pasterz mówił o pasterzach, należących do współczesnego Mu pokolenia, ale też o pasterzach Jego owczarni w każdym czasie, także i dziś. W tym roku z racji epidemii zrezygnowano w Wielką Sobotę z obrzędów wstępnych liturgii, odbywającej się przy ognisku. Kapłan kreśli wówczas na dużej świecy, zwanej paschałem, znak krzyża oraz pisze cyfry, składające się na liczbę bieżącego roku. Wypowiada wówczas słowa: „Chrystus wczoraj i dziś. Początek i koniec. Do Niego należy czas i wieczność”. W ten sposób Kościół wyraża wiarę w moc Ukrzyżowanego, który przezwyciężył śmierć. Wyraża przekonanie, że dzięki Jezusowi Chrystusowi możliwe jest nasze ocalenie, nasze zbawienie. Już apostoł Piotr uczył w Jerozolimie o Jezusie: „Nie w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni [Dz 4, 12].Każda i każdy z nas ma własną ścieżkę życia. Posiada własne uzdolnienia i zamiłowania, zadania do wypełnienia i zobowiązania życiowe. Powszechną drogą życia jest zawiązywanie wspólnoty małżeńskiej i budowanie życia rodzinnego. Wykonujemy różne zawody, podejmujemy różne prace, nawet jeśli nam nie odpowiadają. Szukamy swojego miejsca na ziemi. Każdy człowiek ma swoje powołanie i życiowe posłannictwo. Nieraz trudno je rozpoznać. Może dlatego, że czasami coś zaniedbaliśmy lub coś nam się nie powiodło. Tak, jak istniało w Starym Testamencie powołanie proroka, tak dziś istnieją w Kościele rozmaite powołania. Pan Bóg powołuje niektórych z nas do konkretnych działań, do poświęcenia życia, ze względu na dobro wiary innych. Zachęcam maturzystki i maturzystów do podjęcia studiów teologicznych, gdyż niezbędni są nowi nauczyciele religii w szkołach i specjaliści w zakresie życia rodzinnego. Potrzebni są również znawcy prawa kościelnego do pracy w sądach kościelnych i urzędach parafialnych. W trakcie prac synodu przekonaliśmy się, że wiele kobiet z diecezji elbląskiej wstąpiło do różnych zgromadzeń zakonnych, a także o profilu misyjnym. Z tego wkładu w życie Kościoła powszechnego jesteśmy dumni. Potrzebna jest na tej drodze kontynuacja. Jednak, aby podjąć dzieło poprzedniego pokolenia, trzeba nowej wyobraźni i odwagi. Zachęcam młodych mężczyzn, aby wstępowali do seminarium duchownego w Elblągu oraz do seminariów zakonnych. W seminariach dorastają, dojrzewają oraz kształcą się nowi pasterze owiec dla owczarni, która jest własnością Jezusa Chrystusa. Każda i każdy z nas winien modlić się i prosić Boga o światło dla rozpoznania własnej ścieżki życia, a także o dar wytrwania na odnalezionej drodze. Módlmy się też za siebie nawzajem.

+Jacek Jezierski, biskup elbląski


List biskupa elbląskiego na Niedzielę Słowa Bożego [24 stycznia 2021]

Drodzy Uczestnicy niedzielnej Mszy świętej,Drodzy Siostry i Bracia związani we wspólnocie Kościoła przez wiarę w Ewangelię!Podczas Mszy świętej słyszymy w niedzielę trzy czytania. Przedzielone śpiewem psalmu i śpiewem Alleluja. Słuchamy fragmentów ksiąg Starego Testamentu, np. nauczania proroków. Słuchamy też fragmentów pism Nowego Testamentu: księgi Dziejów i Listów Apostolskich oraz fragmentu Ewangelii. Tak więc podczas Mszy świętej czytane jest uroczyście Pismo Święte. Są to księgi, które powstały nawet dziesięć wieków przed narodzeniem Chrystusa, albo w stuleciu po Jego narodzeniu. Mają one wielu autorów. Są pod względem literackim i językowym zróżnicowane. Jednak tym, co je łączy, jest to, że przekazują swoim słuchaczom i czytelnikom myśl i wolę Boga wobec świata i człowieka. Pismo Święte jest słowem natchnionym przez Boga, a właściwie to autorzy ksiąg Pisma Świętego pisali pod wpływem Ducha Świętego. Księgi Pisma czytane w Kościele zwierają słowo Boże skierowane do nas. Zawierają słowo Boże w ludzkiej mowie. Dlatego też potrzebne jest zrozumienie przesłania Pisma Świętego i Jego właściwe odczytanie. Czasami słowa Pisma Świętego zaczynamy rozumieć dopiero wówczas, gdy dotknie nas cierpienie, samotność, odrzucenie, albo gdy doświadczamy miłości. Potrzebne jest jakieś poruszenie, głębsze przeżycie, aby dotarło do nas to, na co dotąd nie zwracaliśmy uwagi. Ojcowie Kościoła, którzy byli nauczycielami wiary i życia chrześcijańskiego w pierwszych stuleciach po Chrystusie, mówili np. że słowo Boże zawiera się w słowie ludzkim jak pestka w miąższu owocu. Czasami bowiem słowo Boże kryje się w jakimś porównaniu, czy też obrazie. Dla przykładu: samarytanin opatrujący poranionego przez napastników Żyda staje się wzorem postawy miłosierdzia i współczucia wobec osoby cierpiącej, niezależnie od jej przynależności narodowej, klanowej, czy wyznaniowej. Ten obraz z Ewangelii jest wyraźnym słowem Bożym dla nas. Kościół, a w Jego ramach wszystkie Jego wspólnoty, są zgromadzeniami słuchaczy słowa Bożego. Jesteśmy w tych wspólnotach słuchaczami słowa. Przyjmujemy je z wiarą. Staramy się według niego żyć na co dzień, a także zgodnie z nim budować nasze życie. Staramy się więc słowo Boże wprowadzać w czyn. Słowo Boga odnajdujemy w księgach Pisma Świętego: w słowie proroków, w Ewangelii Jezusa Chrystusa Syna Bożego oraz w nauczaniu Apostołów. Kościół strzeże poprawnego odczytywania i rozumienia ksiąg Pisma Świętego. Chodzi o to, aby Jego interpretacje nie stały się błędnymi, skrajnymi oraz skażonymi fundamentalizmem.Ojciec Święty Franciszek zwraca naszą uwagę na potrzebę większej wrażliwości na słowo Boże. Także na konieczność systematycznej lektury Pisma Świętego. Cierpliwego wnikania w Jego treść we wspólnocie wierzących. Wówczas słowo Boże staje się dla nas światłem na drodze życia, radością i pociechą w smutku. **Kończy się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Tak się stało, że w przeszłości chrześcijaństwo podzieliło się na trzy, wielkie, duchowe tradycje: prawosławną (wschodnią), katolicką (związaną z Rzymem) oraz protestancką. Oczywiście ten podział jest jeszcze bardziej złożony i głęboki. Brak jedności jest złem i zgorszeniem dla świata. Współcześnie uświadamiamy sobie ten fakt bardzo wyraźnie. Podział wspólnoty uczniów Chrystusa, trwający przez stulecia, jest skandalem. Dlatego też błogosławieństwem jest ruch zjednoczeniowy, budzący się we wszystkich tradycjach. Dążenie do jedności określamy greckim słowami: ekumenizm, ekumeniczny.Potrzeba wielu małych kroków, wielu działań, aby wyobcowani przez stulecia wyznawcy Chrystusa zbliżyli się do siebie. O to też należy się modlić słowami samego Jezusa: Ojcze spraw, aby byli jedno (J 17, 24). Jedność zaczyna się od życzliwości, od udzielonej pomocy, od zwyczajnej rozmowy, od słuchania chrześcijanina spoza naszego wyznania. Trzeba porzucić język, który obraża. Trzeba przezwyciężyć wzajemne uprzedzenia, niechęć, lęki. Aby rozpoznać w prawosławnym, czy protestancie, nie zagrożenie dla nas, ale siostrę i brata w Chrystusie.

+Jacek Jezierski, biskup elbląski


List biskupa elbląskiego na Uroczystość Bożego Ciała [16 czerwca 2022]


Drodzy Siostry i Bracia związani wiarą w Jezusa Chrystusa!


Święto Bożego Ciała rozszerzyło się i przyjęło w chrześcijaństwie zachodnim w XIII wieku (Bulla Transiturus 1264, papież Urban IV). Do cech charakterystycznych tego święta należy procesja ulicami miast i wsi. Kapłan niesie wówczas w ozdobnym naczyniu, zwanym monstrancją, Ciało Chrystusa. Poprzedzają go i otaczają katolicy: dzieci, młodzi oraz starsi, śpiewając i modląc się. Zwyczaj procesji w dniu uroczystości Bożego Ciała przetrwał pomimo niesprzyjających zdarzeń historycznych, takich jak: wojny, prześladowania religijne oraz epidemie.

Tego dnia gromadzą się osoby, które czują się związane z Kościołem katolickim, podzielają Jego wiarę i pragną publicznie dać wyraz swoim religijnym przekonaniom i uczuciom. Ten zwyczaj mieści się w prawie człowieka do obecności i ekspresji religii także w przestrzeni publicznej. Prawo państwowe krajów rzeczywiście demokratycznych respektuje i szanuje tego typu publiczne zgromadzenia ze względu na ich pokojowy i nieagresywny charakter.

Pierwsze tysiąclecie chrześcijaństwa nie znało jeszcze kultu Bożego Ciała w obecnej formie. Rozwój tej formy pobożności nastąpił w wiekach średnich. Nie bez dyskusji i sporów dotyczących rzeczywistej obecności Chrystusa pod postaciami chleba i wina. Dyskusje te powróciły na nowo w wieku XVI, w związku z Reformacją, oraz w latach sześćdziesiątych minionego stulecia, po Soborze Watykańskim II (np. w Holandii).

**

Św. Paweł apostoł w liście do Koryntian (1 Kor 11,23-26) pozostawił nam najstarsze nowotestamentowe świadectwo dotyczące Eucharystii oraz Ciała i Krwi Pańskiej. Paweł korzystał z wiedzy, którą nabył w kontakcie z innymi chrześcijanami. Przede wszystkim czerpał swoją wiedzę od apostołów Piotra, Jakuba i Jana, z którymi spotkał się w Jerozolimie. Oni to byli uczestnikami Ostatniej Wieczerzy, która miała miejsce w przeddzień ukrzyżowania Jezusa. Wieczerza ta zbiegła się z uroczystością żydowską, ze świątecznym posiłkiem, który organizowano corocznie. Dziękowano w ten sposób Bogu za uwolnienie narodu wybranego z niewoli w Egipcie. Podczas tej uroczystości o charakterze rodzinnym Jezus ustanowił ofiarę nowego i ostatecznego Przymierza ludzkości z Bogiem. Wziął do swoich rąk chleb, przełamywał go i podawał jego kawałki apostołom mówiąc: To jest Ciało moje za was wydane. Później wziął naczynie z winem, podawał je swoim uczniom ze słowami: Kielich ten jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej.

Chleb był dla Żydów codziennym pokarmem. Podobnie wino rozcieńczane z wodą było podstawowym napojem. Pokarm i napój są tworzywem, budulcem życia człowieka. Jednak Jezus mówił o swoim Ciele i Krwi, o swoim życiu i o swojej śmierci.

Istnieje związek śmierci Jezusa na krzyżu i Jego zmartwychwstania z tym, co nazywamy Ciałem i Krwią Pańską. Wspólnoty wyznawców Chrystusa gromadzą się przy krzyżu, przy znaku Ukrzyżowanego. Kapłan powtarza wówczas nad chlebem i nad winem słowa Jezusa. Chrześcijanie sprawują ten obrzęd zgodnie z poleceniem Zbawiciela: To czyńcie na moją pamiątkę. Wspólnota chrześcijańska wyrasta z ofiary Chrystusa. On buduje tę wspólnotę. Buduje społeczność Kościoła w małych i dużych miejscowościach, w krajach i na wszystkich kontynentach. Kościół rodzi się także, żyje, oczyszcza i dojrzewa dzięki temu pokarmowi, którym jest Ciało Pańskie.

***

Nie wszyscy mają możliwość systematycznego, czy też częstego przyjmowania Ciała Pańskiego. Jest tak z powodu różnych przeszkód, choroby, czy też braku duszpasterzy. Zawsze jednak istnieje możliwość ożywiania i podtrzymywania pragnienia przyjęcia Najświętszego Sakramentu. Pragnienie przyjęcia Chrystusa jest ważne i błogosławione, podobnie jak Komunia święta duchowa. Dlatego nie należy z nich rezygnować i o nich zapominać.

W katolickiej czci dla Bożego Ciała i Krwi Najdroższej nie ma magii, ani zabobonu. Chleb i wino konsekrowane podczas Mszy świętej mocą Ducha Świętego stają się Ciałem i Krwią ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa, zwycięskiego i chwalebnego. Są to znaki rzeczywistej, choć dostępnej tylko w wierze, obecności Chrystusa. W czasie naszego życia na ziemi jest to obecność jeszcze niepełna, nietrwała, i narażona z naszej strony na utratę.

Niezmienna jest wiara Kościoła katolickiego, dotycząca Ciała i Krwi Pańskiej. Nie utraciły też nic na swojej aktualności słowa dawnych pieśni, które wyrażają tę wiarę: Witaj Jezu, Synu Maryi, Tyś jest Bóg prawdziwy, w Świętej Hostyi, albo: W tej Hostyi jest Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy.

Drodzy Diecezjanie, niech dzisiejsza procesja Bożego Ciała, pierwsza po zaniku epidemii, da nam nowy impuls żywej wiary we wspólnocie wierzących.


+Jacek Jezierski, biskup elbląski




List Biskupa Elbląskiego na Niedzielę Dobrego Pasterza [8 maja 2022]

Drodzy uczestnicy Mszy świętej!

Czwartą Niedzielę Wielkanocną nazywamy Niedzielą Dobrego Pasterza. Chodzi naturalnie o Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. On sam używa obrazu pasterza, owiec i owczarni, aby w skrócie, w obrazie, pokazać więzi, które łączą z Nim wędrujący lud Boży. Jezus Chrystus gromadzi jedną wielką społeczność, której członkowie wywodzą się ze wszystkich kontynentów i narodów. Lud Boży wędruje przez ziemię, przez świat, przez epoki historyczne ku królestwu Bożemu.

Jezus jest pasterzem wielu owiec. Jest pasterzem i przewodnikiem życia wielu ludzi. Tych, którzy mu zaufali i uznali go swoim Zbawicielem. Jezus zna każdego człowieka. Zna wszystkie nasze zmagania o dobro, o szlachetne życie, a także o wypełnienie naszych życiowych zobowiązań.

W sobotę 7 maja br. (wczoraj) w Goroka w Papui Nowej Gwinei (w Oceanii) odbyły się święcenia biskupie misjonarza ks. Walentego Gryka, który pochodzi z Kwidzyna. Wysłałem nowemu biskupowi w Papui Nowej Gwinei gratulacje i życzenia drogą mailową. W odpowiedzi przysłał krótki list, w którym prosi o dwóch księży, znających język angielski. Jest dla nich miejsce pracy, są chrześcijanie i katechumeni, którzy oczekują na swoich duszpasterzy.

Nie wiem, czy ten apel znajdzie natychmiastowy odzew. Praca na innym kontynencie, w innej kulturze, w innym klimacie, wymaga wielu przygotowań oraz odpowiedniej wiedzy. Tu nie wystarcza proste wezwanie, czy chwilowe emocje. To jest wyprawa, którą można nazwać wyprawą życia, gdzie trzeba dojrzeć, mieć o niej pojęcie i mocną motywację. Niemniej jest to wyzwanie zwłaszcza dla osób młodych, ze zdrową ambicją. Tu potrzebna jest żywa wiara i upór alpinisty, a także wytrwałość podróżnika.

**

Jezus Chrystus jest Dobrym Pasterzem. W każdym pokoleniu inspiruje On ludzi młodych, aby i oni stawali się: pasterzami, zwiastunami Ewangelii, nauczycielami życia chrześcijańskiego, opiekunami i wychowawcami dzieci oraz młodzieży. Chodzi tu również o chrześcijanki: nowe siostry do zgromadzeń i zakonów, które będą angażować się w dzieło wychowawcze, opiekuńcze i charytatywne Kościoła.

Rozpoczął się czas matur i zbliża okres rekrutacji na studia wyższe. Jednym z kierunków studiów jest teologia, która kształci przyszłych nauczycieli religii, redaktorów mediów katolickich oraz kandydatów do służby kapłańskiej. Również absolwenci szkół wyższych mogą podjąć jeszcze studia teologiczne i zdecydować się na kapłańską posługę w kościele. Wykształcenie na kierunkach świeckich jest wielce przydatne w pracy księdza, zakonnicy, a także w pracy z małżeństwami i rodzinami katolickimi.

Żyjemy w trudnym czasie. Nasze społeczeństwa dotknęła poważna, szeroko rozprzestrzeniona epidemia. Dzięki przekazom medialnym uczestniczymy, jako obserwatorzy i świadkowie pełni współczucia, w wojnie która toczy się w Ukrainie. Wojna przynosi zniszczenie: domów, dróg, miejsc pracy, szkół i szpitali, a także świątyń. Powoduje przemieszczanie się ludzi. Dziś nasze pokolenie poznało znaczenie słów „uchodźca wojenny”. Wiemy już co się za nimi kryje. Widzimy też, jak wojna w jednym kraju, destabilizuje i zakłóca rytm życia gospodarczego i społecznego całego kontynentu, a nawet świata. Przede wszystkim w wyniku tej wojny giną i cierpią ludzie. Aby pomóc dotkniętym wojną potrzebne są osoby kompetentne w wielu obszarach życia, ale też wolontariusze, terapeuci, wychowawcy dzieci i młodzieży, a także chrześcijańscy pedagodzy i duszpasterze.

***

Kolejna niedziela Dobrego Pasterza w naszym życiu jest mało podobna do poprzednich. Jezus kształtował dobrych pasterzy dla stad swoich owiec. Kształtował Apostołów, którzy podjęli zadania nauczycieli, wychowawców oraz kierujących wspólnotami Kościoła. Powołał Dwunastu, powołał siedemdziesięciu uczniów, powołał Marię Magdalenę i inne kobiety, które zaangażowały się ofiarnie w tworzenie społeczności wierzących. To dzieło wymaga kontynuacji, nowych młodych osób, konkretnych, śmiałych, zrównoważonych. Chrystus nieustannie powołuje i zaprasza do pasterskiej służby ludowi Bożemu. Jego głosu nie wolno tłumić, a tym bardziej zagłuszać w swoim sercu.






List biskupa elbląskiego w związku z diecezjalnym etapem prac synodu 2021-23 (niedziela, 30 stycznia 2022)

Drodzy Siostry i Bracia z diecezji elbląskiej, uczestnicy niedzielnej Mszy świętej!

Wraz z narodzeniem się Jezusa wypełniły się zapowiedzi proroków Starego Testamentu. Prorocy przepowiadali bowiem przyjście Mesjasza, przygotowywali naród wybrany na Jego nadejście. Przypominali o tym, że Zbawiciel przybędzie. Czytany dziś fragment Ewangelii św. Łukasza (4, 21-30) pokazuje, z jakimi trudnościami we własnym środowisku musiał zmierzyć się Jezus, podejmując swoją misję i głoszenie Dobrej Nowiny o zbawieniu.

Kościół, do którego należymy przez sakrament Chrztu i wiarę, jest ludem Bożym gromadzonym przez Jezusa Chrystusa. Ten lud wędruje różnymi drogami przez ziemię ku kresowi czasu i ku królestwu Bożemu. Nie wszyscy chrześcijanie w takim samym stopniu posiadają tę świadomość na co dzień, chociaż nie wykluczają takiego finału dziejów.

Drodzy diecezjanie!

Ojciec Święty Franciszek otworzył jesienią, w październiku 2021 roku synod, który zakończy się w Rzymie jesienią 2023 roku. Synod jest ciałem doradczym papieża. Ojciec Święty pragnie, aby w przygotowaniem tego spotkania dotyczącego odnowy Kościoła jako instytucji, społeczności oraz wspólnoty, był proces synodalny w każdej diecezji i na wszystkich kontynentach. Stąd papież zaprasza wszystkich do rozmowy (dialogu) na temat Kościoła, z pragnieniem, aby stał się on żywą wspólnotą wielu wspólnot. Aby stał się bardziej braterski i przyjazny osobom, które obecnie znajdują się na jego marginesie lub od niego odeszły. Do wypowiedzenia się na temat Kościoła katolickiego Franciszek zaprasza także chrześcijan z innych Kościołów i wspólnot. Wypowiedzieć się można zdalnie, internetowo, indywidualnie, czy też poprzez list napisany na adres diecezji. Będzie jednak lepiej, jeśli funkcjonujące w parafiach i diecezji wspólnoty, ruchy, rady i stowarzyszenia oraz młodzież wypowiedzą się podczas spotkań we własnym kręgu.

Ojciec Święty uważa bowiem za ważne, abyśmy się nawzajem wysłuchali i abyśmy dali się innym wypowiedzieć. Może to się dokonać np. na forum parafialnej rady duszpasterskiej, w kręgu Domowego Kościoła, wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym, zespole katechetów, czy w grupach pielgrzymkowych.

Wysłuchanie się nawzajem jest pierwsze, przed dialogiem, rozmową i dyskusją. Już samo w sobie wysłuchanie się – posiada swoją wartość. Najpierw dla wypowiadającego swoje odczucia, a później także i dla tych, którzy starają się taktownie przyjąć opinie i emocje drugiej osoby. Trzeba się wysłuchać, aby się lepiej poznać i rozumieć. Aby uchwycić sposób myślenia drugiej osoby. Jej emocje, zranienia, bunt, czy też radość, którą odnajduje w życiu chrześcijańskim. Papieżowi zależy na takim poruszeniu, spotkaniu i rozeznaniu w naszych wspólnotach. Wysłuchanie pozwala szukać porozumienia, wybaczenia i lepszej współpracy.

Słowo „synodalny” oznacza: idący razem, w tym samym kierunku, zmierzający razem w tę samą stronę. Każda społeczność kościelna powinna odkrywać swoją synodalność, tj. coś, co ma ją charakteryzować, aby przezwyciężać wzajemną izolację, indywidualizm, zamykanie się w sobie, a w najlepszym razie w wąskim kręgu hermetycznych grup.

Papież Franciszek prosi, abyśmy opowiedzieli innym o tym, co nas wiąże z Kościołem, z konkretną parafią lub wspólnotą. Prosi także o to, by opowiedzieć o tym, co nas boli w Kościele i od niego oddala. Chodzi więc o to, byśmy wyznali, co jest naszą radością i nadzieją oraz co jest bólem i cierpieniem w chrześcijańskiej społeczności.

Mam nadzieję, że jeszcze w karnawale i na początku Wielkiego Postu zbiorą się na spotkania parafialne rady duszpasterskie oraz inne grupy w parafiach i w diecezji. Najpierw dla rozeznania i modlitwy, a później dla wzajemnego wysłuchania. Krótką, jedną lub dwustronicową syntezę tych spotkań proszę przesłać na adres sekretariatu synodu w Elblągu (najlepiej w formie elektronicznej, per mail). Po opracowaniu zebranego materiału powstanie dokument liczący do dziesięciu stron, który podamy do publicznej wiadomości. Będzie to nasz wspólny głos dla potrzeb synodu, który będzie miał później etap kontynentalny (europejski), a ostatecznie ogólnokościelny w Rzymie.

Proszę osoby odpowiedzialne za ruchy, wspólnoty oraz rady o zwołanie spotkań i podjęcie wspólnej pracy dla wykonania zadania, które powierzyła nam Stolica Apostolska w imieniu Ojca Świętego. Dla zdobycia bieżącej informacji zachęcam do odwiedzania strony internetowej diecezji elbląskiej, stron Gościa Elbląskiego, a także stron parafialnych.

W trudnym czasie epidemii i kryzysu inflacyjnego módlmy się za siebie nawzajem i wspierajmy się w miarę naszych możliwości.


+Jacek Jezierski, biskup elbląski




List biskupa elbląskiego na niedzielę Dobrego Pasterza [25 kwietnia 2021]

Drodzy Siostry i Bracia należący do społeczności Kościoła rzymskokatolickiego, a w jego ramach do diecezji elbląskiej!

Czwarta niedziela wielkanocna (trzecia po Wielkanocy) jest nazywana niedzielą Dobrego Pasterza. Dziś też rozpoczyna się tydzień modlitwy o nowe powołania do służby w Kościele.

Ewangelia św. Jana [rozdział 10] przytacza dłuższą wypowiedź Jezusa, którą rozpoczynają słowa: „Ja jestem Dobrym Pasterzem”. Pan Jezus posłużył się tu obrazem: pasterzy, owiec i owczarni, aby zilustrować swoją myśl i swoje zamiary wobec nas.

Aby owce były zadbane i bezpieczne potrzebni są kompetentni i ofiarni pasterze. Stado owiec można bowiem zaniedbać. Wówczas będą one chorować i rozproszą się. W przypadku dbałości o stado, ono będzie w naturalny sposób rozrastać się.

Pan Jezus posłużył się obrazem i porównaniem. W gruncie rzeczy mówił o gromadzeniu ludu Bożego Nowego Przymierza. Z woli Boga Ojca jest On Pasterzem i Królem tego ludu. Jezus wykazywał troskę o ludzi, o konkretne osoby, które są istotami religijnymi, często zagubionymi i rozproszonymi, gdyż pozostawionymi samym sobie bez opiekunów duchowych, bez przewodników. Jezus Dobry Pasterz mówił o pasterzach, należących do współczesnego Mu pokolenia, ale też o pasterzach Jego owczarni w każdym czasie, także i dziś.


W tym roku z racji epidemii zrezygnowano w Wielką Sobotę z obrzędów wstępnych liturgii, odbywającej się przy ognisku. Kapłan kreśli wówczas na dużej świecy, zwanej paschałem, znak krzyża oraz pisze cyfry, składające się na liczbę bieżącego roku. Wypowiada wówczas słowa: „Chrystus wczoraj i dziś. Początek i koniec. Do Niego należy czas i wieczność”.

W ten sposób Kościół wyraża wiarę w moc Ukrzyżowanego, który przezwyciężył śmierć. Wyraża przekonanie, że dzięki Jezusowi Chrystusowi możliwe jest nasze ocalenie, nasze zbawienie. Już apostoł Piotr uczył w Jerozolimie o Jezusie: „Nie w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni [Dz 4, 12].


Każda i każdy z nas ma własną ścieżkę życia. Posiada własne uzdolnienia i zamiłowania, zadania do wypełnienia i zobowiązania życiowe. Powszechną drogą życia jest zawiązywanie wspólnoty małżeńskiej i budowanie życia rodzinnego. Wykonujemy różne zawody, podejmujemy różne prace, nawet jeśli nam nie odpowiadają. Szukamy swojego miejsca na ziemi. Każdy człowiek ma swoje powołanie i życiowe posłannictwo. Nieraz trudno je rozpoznać. Może dlatego, że czasami coś zaniedbaliśmy lub coś nam się nie powiodło.

Tak, jak istniało w Starym Testamencie powołanie proroka, tak dziś istnieją w Kościele rozmaite powołania. Pan Bóg powołuje niektórych z nas do konkretnych działań, do poświęcenia życia, ze względu na dobro wiary innych.

Zachęcam maturzystki i maturzystów do podjęcia studiów teologicznych, gdyż niezbędni są nowi nauczyciele religii w szkołach i specjaliści w zakresie życia rodzinnego. Potrzebni są również znawcy prawa kościelnego do pracy w sądach kościelnych i urzędach parafialnych.

W trakcie prac synodu przekonaliśmy się, że wiele kobiet z diecezji elbląskiej wstąpiło do różnych zgromadzeń zakonnych, a także o profilu misyjnym. Z tego wkładu w życie Kościoła powszechnego jesteśmy dumni. Potrzebna jest na tej drodze kontynuacja. Jednak, aby podjąć dzieło poprzedniego pokolenia, trzeba nowej wyobraźni i odwagi.

Zachęcam młodych mężczyzn, aby wstępowali do seminarium duchownego w Elblągu oraz do seminariów zakonnych. W seminariach dorastają, dojrzewają oraz kształcą się nowi pasterze owiec dla owczarni, która jest własnością Jezusa Chrystusa.

Każda i każdy z nas winien modlić się i prosić Boga o światło dla rozpoznania własnej ścieżki życia, a także o dar wytrwania na odnalezionej drodze. Módlmy się też za siebie nawzajem.


+Jacek Jezierski, biskup elbląski







List biskupa elbląskiego na Niedzielę Słowa Bożego [24 stycznia 2021]

Drodzy Uczestnicy niedzielnej Mszy świętej,

Drodzy Siostry i Bracia związani we wspólnocie Kościoła przez wiarę w Ewangelię!


Podczas Mszy świętej słyszymy w niedzielę trzy czytania. Przedzielone śpiewem psalmu i śpiewem Alleluja. Słuchamy fragmentów ksiąg Starego Testamentu, np. nauczania proroków. Słuchamy też fragmentów pism Nowego Testamentu: księgi Dziejów i Listów Apostolskich oraz fragmentu Ewangelii. Tak więc podczas Mszy świętej czytane jest uroczyście Pismo Święte. Są to księgi, które powstały nawet dziesięć wieków przed narodzeniem Chrystusa, albo w stuleciu po Jego narodzeniu. Mają one wielu autorów. Są pod względem literackim i językowym zróżnicowane. Jednak tym, co je łączy, jest to, że przekazują swoim słuchaczom i czytelnikom myśl i wolę Boga wobec świata i człowieka. Pismo Święte jest słowem natchnionym przez Boga, a właściwie to autorzy ksiąg Pisma Świętego pisali pod wpływem Ducha Świętego.


Księgi Pisma czytane w Kościele zwierają słowo Boże skierowane do nas. Zawierają słowo Boże w ludzkiej mowie. Dlatego też potrzebne jest zrozumienie przesłania Pisma Świętego i Jego właściwe odczytanie.


Czasami słowa Pisma Świętego zaczynamy rozumieć dopiero wówczas, gdy dotknie nas cierpienie, samotność, odrzucenie, albo gdy doświadczamy miłości. Potrzebne jest jakieś poruszenie, głębsze przeżycie, aby dotarło do nas to, na co dotąd nie zwracaliśmy uwagi.

Ojcowie Kościoła, którzy byli nauczycielami wiary i życia chrześcijańskiego w pierwszych stuleciach po Chrystusie, mówili np. że słowo Boże zawiera się w słowie ludzkim jak pestka w miąższu owocu. Czasami bowiem słowo Boże kryje się w jakimś porównaniu, czy też obrazie. Dla przykładu: samarytanin opatrujący poranionego przez napastników Żyda staje się wzorem postawy miłosierdzia i współczucia wobec osoby cierpiącej, niezależnie od jej przynależności narodowej, klanowej, czy wyznaniowej. Ten obraz z Ewangelii jest wyraźnym słowem Bożym dla nas.


Kościół, a w Jego ramach wszystkie Jego wspólnoty, są zgromadzeniami słuchaczy słowa Bożego. Jesteśmy w tych wspólnotach słuchaczami słowa. Przyjmujemy je z wiarą. Staramy się według niego żyć na co dzień, a także zgodnie z nim budować nasze życie. Staramy się więc słowo Boże wprowadzać w czyn.


Słowo Boga odnajdujemy w księgach Pisma Świętego: w słowie proroków, w Ewangelii Jezusa Chrystusa Syna Bożego oraz w nauczaniu Apostołów. Kościół strzeże poprawnego odczytywania i rozumienia ksiąg Pisma Świętego. Chodzi o to, aby Jego interpretacje nie stały się błędnymi, skrajnymi oraz skażonymi fundamentalizmem.


Ojciec Święty Franciszek zwraca naszą uwagę na potrzebę większej wrażliwości na słowo Boże. Także na konieczność systematycznej lektury Pisma Świętego. Cierpliwego wnikania w Jego treść we wspólnocie wierzących. Wówczas słowo Boże staje się dla nas światłem na drodze życia, radością i pociechą w smutku.

**

Kończy się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Tak się stało, że w przeszłości chrześcijaństwo podzieliło się na trzy, wielkie, duchowe tradycje: prawosławną (wschodnią), katolicką (związaną z Rzymem) oraz protestancką. Oczywiście ten podział jest jeszcze bardziej złożony i głęboki. Brak jedności jest złem i zgorszeniem dla świata. Współcześnie uświadamiamy sobie ten fakt bardzo wyraźnie. Podział wspólnoty uczniów Chrystusa, trwający przez stulecia, jest skandalem. Dlatego też błogosławieństwem jest ruch zjednoczeniowy, budzący się we wszystkich tradycjach. Dążenie do jedności określamy greckim słowami: ekumenizm, ekumeniczny.


Potrzeba wielu małych kroków, wielu działań, aby wyobcowani przez stulecia wyznawcy Chrystusa zbliżyli się do siebie. O to też należy się modlić słowami samego Jezusa: Ojcze spraw, aby byli jedno (J 17, 24). Jedność zaczyna się od życzliwości, od udzielonej pomocy, od zwyczajnej rozmowy, od słuchania chrześcijanina spoza naszego wyznania. Trzeba porzucić język, który obraża. Trzeba przezwyciężyć wzajemne uprzedzenia, niechęć, lęki. Aby rozpoznać w prawosławnym, czy protestancie, nie zagrożenie dla nas, ale siostrę i brata w Chrystusie.


+Jacek Jezierski, biskup elbląski


Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

„Koronka Świata na ulicach Miast Świata.” Co roku w rocznicę beatyfikacji bł. Michała Sopoćki spowiednika św. Siostry Faustyny, spotykamy się na skrzyżowaniach i placach naszych miast i wsi, aby wspól

  • Facebook